Oprócz dzwonu Św. Michała po zamknięciu kościoła kolegiackiego Katedra otrzymała jeszcze dwa dzwony: jeden zwany Rafałem, drugi Gabrielem. Pierwszy ozdobiony plakietką z przedstawieniem trzech postaci miał 13 stóp obwodu u dołu, pochodził z 1634 roku. Drugi miał łokieć i 5 cali średnicy i tyleż wysokości.
Historie obu dzwonów obfitują w ciekawe szczegóły. Kilka z nich podaje w książce poświęconej lubelskiej archikatedrze ksiądz Ludwik Zalewski. Mianowicie w roku 1873 zauważono, że “dzwon Św. Rafała średni na Wieży Trynitarskiej (...) mający tak piękny i donośny głos, obecnie tylko klekoce”. Było to skutkiem pęknięcia. W jesieni tegoż roku dzwon zdjęto z wieży. Ważył 2270 funtów. Na placu katedralnym wykonano piec i odbyła się uroczystość przelania dzwonu. Dokonała go firma Zwolińskiego z Warszawy. Kształt, przedstawienie na plakietce i łaciński napis skopiowano, dodając jedynie informację: “Lał Zwoliński z Warszawy r. 1873”.
Drugi z dzwonów - Gabriel również został przelany. Otrzymał wtedy imiona Ludwik Mikołaj. Pierwotnie odlany w 1770 roku w pracowni ludwisarskiej kurlandczyka Karola Gotfryda Antoniego Gedarisa, z nieznanej fundacji. Znajdował się w Wieży Trynitarskiej do 10 VII 1915 roku kiedy dekretem Gubernatora Rosyjskiego w Lublinie Stieligowa został wywieziony w głąb Rosji gdzie znalazł się w monastyrze w Gudowie. Na wieżę powrócił w 1922 roku rewindykowany na mocy traktatu w Rydze. Na korpusie przedstawienia umieszczone są przedstawienia figuralne Św. Mikołaj i Św. Ludwik. Między fryzami umieszczona jest inskrypcja w języku łacińskim, w koronie sfinksy.
Misterium Dzwonu
Lublinianie zgromadzeni na Placu Po Farze w dniu 29 września 2001 roku
pośród ciemności widzieli tylko zarys drewnianej konstrukcji a na niej
przedmiot - dzwon Św. Michała, który był bohaterem wieczoru.
Organizatorzy uroczystości Muzeum Archidiecezjalne, Ośrodek Brama
Grodzka - Teatr NN i radio Lublin chcieli przywrócić pamięć o kościele,
który już nie istnieje za pomocą dźwięku jednego z jego dzwonów.
Przechodząc obok Placu Po Farze niewielu z nas ma w myślach fakt, iż
w miejscu tym przez blisko siedem wieków stała najważniejsza świątynia
miasta Lublina, o której w dziele poświęconym lubelskim kościołom ks.
Ambroży Wadowski pisał: Ulubioną i uprzywilejowaną świątynią, w której
murach, ołtarzach, obrazach, naczyniach świętych, bogatych ubiorach
kościelnych, pomnikach grobowych, fundacjach i uposażeniach - składał
Lublin w ciągu pokoleń i wieków dowody swojej religijności, był kościół
Świętego Michała Archanioła, najprzód parafialny, a potem kolegiacki,
zwykle starą farą zwany, a przy ulicy Grodzkiej do roku 1854
istniejący.
Dzwon, wokół którego skoncentrowane było wydarzenie, noszący imię
patrona kościoła obecnie znajduje się w Wieży Trynitarskiej. Został
ufundowany przez Jana Fryderyka na Kodniu Sapiehę, kanclerza Wielkiego
Księstwa Litewskiego jako wotum za uzdrowienie. Według informacji
archiwalnych odlano go około 1735 roku. Dzwon ma wymiary - wysokość
całkowita 85 cm, średnica 85 cm, wysokość korony 70 cm. Na korpusie w
medalionie znajduje się przedstawienie Św. Michała zabijającego smoka.
W górnej części korpusu umieszczony jest fryz z liści akantu. Na
dzwonie nie zostały umieszczone żadne inskrypcje. Dzwon prawdopodobnie
do 1810 roku funkcjonował na wieży kolegiaty Św. Michała. Nie wiadomo,
w którym roku został przeniesiony do katedry, ściślej zawisł w Wieży
Trynitarskiej.
Zupełnie niedawno odkrył go dyrektor Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr
NN" Tomasz Pietrasiewicz. Po oględzinach przez specjalistów w Firmie
Felczyńskich w Przemyślu, wymianie serca i wieszaka dzwon mógł powrócić
do życia. Dzięki temu w święto Świętego Michała Archanioła, po niemal
200-letnim rozległ się dźwięk dzwonu dokładnie w miejscu z którego
pochodził. Moment uderzenia w dzwon miał znaczenie symboliczne oznajmił
Nowe Tysiąclecie dla miasta Lublina a jednocześnie przypomniał o
kościele który został zniszczony przez czas.
Uderzenie w dzwon
poprzedziło powitanie go przez wszystkie stare dzwony lubelskich
kościołów znajdujące się w obrębie Starego Miasta i Śródmieścia:w
kościele powizytkowskim, w kościele bernardynów, dzwony klasztoru
dominikanów, kościoła Św. ducha, Św. Agnieszki, klasztorze kapucynów
wreszcie w cerkwi i kościele Ewangelicko-Augsburskim.
Ponadto organizatorzy zadbali o pamiątkową księgę Dzwonu Świętego
Michała, do której w sobotni wieczór i przez cały niedzielny dzień
wpisywali się Lublinianie uderzający w dzwon.
Przeczytaj materiały z Misterium Dzwonu 2001.
Po 2001 roku Misteria Dzwonu odbywały się w: 2004, 2005, 2006 roku.