Czechowicz urodził się, tworzył i zmarł w Lublinie. O jego tragicznej śmierci przypomina pomnik poety stojący na Placu Czechowicza. Do poety przyległa etykieta twórcy nostalgicznego oraz katastroficznego, tymczasem to również przywódca lubelskiej awangardy i cyganerii. Twórca Poematu o mieście Lublinie to poeta nowoczesny, którego twórczość silnie oddziaływała na następne pokolenia. Dotąd nieznana była jego twórczość dramatyczna, dziennikarska, translatorska, fotograficzna i pedagogiczna. Zapomniano również o Czechowiczu - regionaliście. Przede wszystkim ten niedoceniony mistyfikator, geniusz oraz wizjoner o intrygującym życiorysie, miał - pomimo przedwczesnej śmierci - niezwykle bogaty dorobek literacki.
Spacer z Czechowiczem, 2007. Trasa "Poematu o mieście Lublinie".
Miejsce i rok urodzenia
Józef Czechowicz urodził się 15 marca 1903 roku, w suterenie przy ulicy Kapucyńskiej 3 w Lublinie. Kamienica ta już nie istnieje, a umiejscowiona była na tyłach dzisiejszej Galerii Centrum. Zobacz>>>
Rodzina Czechowiczów
Czechowicz wywodził się w ubogiej rodziny. Ojciec był woźnym w banku, zaś matka praczką.Poeta bardzo wcześnie pozostał bez rodziny, co odciska się piętnem w jego dziełach. Starszy brat poety, Stanisław Czechowicz, dziennikarz o niezwykle ironicznym języku i bystrym umyśle, zmarł w 1925 roku na gruźlicę, mając lat 26.
Został pochowany na lubelskim cmentarzu przy ul. Lipowej. Tam prawdopodobnie także pochowano w 1903 roku najmłodszego brata poety, Janka, którego Józef Czechowicz nawet nie pamiętał. Również jego ojciec, Paweł Czechowicz zmarł, chorując na ciężką chorobę umysłową w 1912 roku. Małgorzata Czechowicz, matka Józefa Czechowicza, której niejednokrotnie wiersze dedykował, umarła w kwietniu 1936 roku. Siostra, Katarzyna, zmarła w 1958 roku. Jej rodzina mieszka dziś na Ukrainie. List Czechowicza do siostry
Miejsce nauki Od 1913 roku Czechowicz uczęszczał do elementarnej szkoły rosyjskiej, następnie w 1917 roku ukończył Pierwszą 7-klasową Szkołę Miejską (męską) w Lublinie. Edukację przewał zgłaszając się do wojska podczas wojny polsko-radzieckiej w 1920 roku. Kształcił się w Seminarium Nauczycielskim, a w latach 1924-1925 był słuchaczem Wyższego Kursu Nauczycielskiego w Lublinie. W roku 1928/1929 skończył edukację w Instytucie Pedagogiki Specjalnej w Warszawie.
Uczestnicy kursu nauczycielskiego, dziedziniec KUL-u, 1925. J. Czechowicz siedzi w pierwszym rzędzie pierwszy z prawej.
Uczestnicy kursu nauczycielskiego w Puławach, 1931. J. Czechowicz stoi obok okna po prawej stronie zdjęcia.
Czechowicz - pedagog
Jako młody absolwent otrzymał Czechowicz posadę nauczyciela w Słobódce. W latach 1923-1924 nauczał we Włodzimierzu Wołyńskim.
Pracował też od 1926 roku w szkole specjalnej w Lublinie, gdzie został kierownikiem. Redagował pisma dla dzieci „Płomyk” oraz „Płomyczek”, gdzie debiutowała Anna Kamieńska . Udzielał się też w „Głosie Nauczycielskim”.
Znajomi wspominają Czechowicza jako człowieka poważnie traktującego zawód nauczyciela, robiącego notatki, pilnie obserwującego swoich podopiecznych, o czym świadczą choćby zapiski Z dziennika.
Debiut poety Faktyczny debiut Czechowicza przyniósł druk prozy poetyckiej-Opowieść o papierowej koronie-w pierwszym numerze „Reflektora”. Numer ten mieścił się w objętości czterdziestu stron i miał format A 3. Natomiast pierwszy tom został wydrukowany w 1927 roku i nosił tytuł Kamień, wydany nakładem „Biblioteki Reflektora”. Znajduje się w nim utwór We czterech, poświęcony czasom"Reflektora". Kolejny tom poezji z 1930 roku-dzień jak co dzień- porusza tematykę dzieciństwa, zaś liryki z cyklu prowincja noc poświęcone są w części Lublinowi oraz Zamościowi. W 1932 roku ukazuje się tomik zatytułowany ballada z tamtej strony, w 1934- z błyskawicy, a w dwa lata później-tom pt. nic więcej.
Grupa i pismo „Reflektor” Po zawarciu znajomości z twórcami „Reflektora”-Konradem Bielskim i Wacławem Gralewskim- latem 1922 roku, Czechowicz przekazał przyjaciołom swoje próbki literackie i utrzymywał z nimi stały kontakt listowny. W przekazanych materiałach znajdowała się Opowieść o papierowej koronie. Szukając tekstów do pierwszego numeru „Reflektora”, młodzi redaktorzy odrzucili poezje Czechowicza, a zdecydowali się na druk tego utworu. Z czasem docenili próby liryczne Czechowicza i zaczęli również w „Reflektorze” drukować pierwsze liryki- jak utwór pt. Na wsi. Od czasu kiedy Czechowicz wszedł w to środowisko, zapoznał także Czesława Bobrowskiego czy Stanisława Grędzińskiego. Krąg literatów spotykał się najczęściej w lokalu „Expressu Lubelskiego”, w pokoju redakcyjnym Gralewskiego. Jest to ważny okres w życiu młodego artysty, którego przełom poetycki można zauważyć podczas pracy nad drugim numerem „Reflektora” w 1925 roku.
Poeta w Warszawie W 1933 roku Czechowicz przenosił się do Warszawy już jako autor trzech tomików. Podczas gdy pracował w Związku Nauczycielstwa Polskiego, jednocześnie pomagał wielu kolegom po piórze-wspierał druk lub pomagał finansowo. Opiekował się Czechowicz grupą poetów, którzy mieszkali przy ul. Dobrej 9: Henrykiem Domińskim, Wacławem Mrozowskim i Bronisławem Ludwikiem Michalskim. W czasie kiedy przebywał poeta w Warszawie, zaprzyjaźnił się m.in. z: Czesławem Miłoszem, Anną Świrszczyńską, Stanisławem Piętakiem, Pawłem Hertzem. Podczas studiów zetknął się tam ze środowiskiem grup poetyckich „Kwadrygi” i „Meteora”. W Warszawie także redagował słynne czasopismo dla dzieci "Płomyczek", gdzie także publikował swoje utwory pod rozmaitymi pseudonimami.
O Czechowiczu w historii mówionej>>>
W latach późniejszych współtworzył „Pion” oraz „Pióro”, które założył wspólne z Ludwikiem Frydem. „Pióro”, którego bibliofilskie numery ukazały się w 1938 i 1939 roku, redagowali wspólnie z Czesławem Miłoszem.
W latach 1934-36 redagował z kolei „Miesięcznik Literatury i Sztuki”, wydawany przez związek Nauczycielstwa Polskiego, gdzie wypowiadał się programowo przeciwko grupie „Skamander”. Związany był też z „Kameną” i jej twórcą, Kazimierzem A. Jaworskim.
Czechowicz prowadził dodatkowo kolumny literackie w „Państwie Pracy” i „Zecie”.
Według wspomnień licznych świadków Czechowicz posiadał w domowej biblioteczce „lubliniana”, które świadczyły o jego zainteresowaniach przeszłością i kulturą miasta. Poeta często zaglądał do lubelskich księgarń i bibliotek, żeby oglądać i czytać znajdujące się tam książki.
W 1926 roku stał się jednym z założycieli Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książek, a szczególnie ulubionym miejscem spotkań tego środowiska były księgarnie, w tym jedna, prowadzona przez legendarnego lubelskiego księgarza, Franciszka Raczkowskiego.
Czechowicz będąc członkiem Lubelskiego Towarzystwa Miłośników Książek uczestniczył w spotkaniach organizowanych m.in. w salach Muzeum przy ul. Narutowicza 4. Napisał wierszZ kroniki bibliofilów lubelskich (1931), w czasie kiedy pełnił obowiązki sekretarza LTMK.
Napisał kilka artykułów związanych z propagowaniem czytelnictwa i umiłowaniem pięknych książek, które były drukowane w „Expressie Lubelskim”, „Kurierze Lubelskim” i „Ziemi Lubelskiej”.
Poeta był w 1932 roku współzałożycielem Związku Literatów w Lublinie. Czytaj przemówienie poety, które wygłosił na zebraniu inauguracyjnym>>>
Czechowicz i radio
Poeta pisał pewna utwory z wyjątkowym przeznaczeniem do radia. Swoistym słuchowiskiem radiowym jest słynny Poemat o mieście Lublinie. Posłuchaj Poematu w wykonaniu wybitnych polskich poetów>>>
Był w okresie warszawskim kierownikiem literackim Polskiego Radia. Do swoich słuchowisk pisał również własne zapowiedzi. Tak było w przypadku audycji: Puste mieszkanie lub Herbata
Czechowicz i kino Czechowicz był pierwszym lubelskim dziennikarzem tak mocno zaangażowanym w sprawy kinematografii-pisał recenzje, reklamował filmy i krytykował warunki panujące w lubelskich kinach. Pisał pod pseudonimami, m.in. „Kinoman”.
W „Kurierze Lubelskim”, którego był redaktorem naczelnym i wydawcą był Czechowicz, od stycznia do czerwca 1932, znajdujemy rubrykę-Na srebrnym ekranie- poświęconą sprawom filmowym. Prowadził ją prawdopodobnie sam poeta.
Poeta napisał kilka utworów dramatycznych, które ukazały się w „Pionie”: Czasu jutrzennego, Jasne miecze oraz Obraz. Pierwszy z nich został wystawiony w Warszawie w Teatrze Nowym w 1939 roku. Niepokaźna liczba dramatów spowodowana była tym, że poeta stosunkowo późno zaczął zajmować się tym gatunkiem. Aczkolwiek wcześniej w niektórych jego utworach można odnaleźć specyficzną formę wprowadzania do utworów dialogowości i dramatyzowania formy (Opowieść o papierowej koronie, Dwugłos, eros i psyche, elegia żalu, Rozmowa czyli kochankowie). Jego dramat to dramat poetycki, bliski teatrowi symbolicznemu.
Czechowicz pisał równiez recenzje teatralne. W szczególności wiele tekstów związanych z teatrem ukazało się na łamach „Kuriera Lubelskiego” w 1932, a więc ponownie w momencie, kiedy był redaktorem pisma. Ukrywając się pod pseudonimem „Recenzent” napisał szereg recenzji z przedstawień w Teatrze Lubelskim, obok którego wychował się. Dom na Kapucyńskiej bowiem mieścił się nieopodal Teatru na ul. Narutowicza (wtedy Namiestnikowskiej).
Czechowicz w latach 1927-1928 należał do Komisji Teatralnej, powołanej w 1921 roku przez Magistrat lubelski, jako organ opiniodawczy dla władz miasta. Do komisji należeli także: Wacław Gralewski, ks. Ludwik Zalewski,Konrad Bielski,Feliks Araszkiewicz.
Zaprzyjaźniony był z nim człowiekiem teatru, reżyser, Wilam Horzyca.
Lublin Czechowicza
Sam poeta opisuje Lublin w jednym ze wspomnień: „Wychowałem się w Lublinie i pamiętam to miasto z tych czasów, gdy baniasta cerkiew soborna gniotła ciężarem swoim podziemne gruzy klasztoru Bonifratrów na Litewskim Placu. Dzieciństwo moje minęło wśród ulic, których rynsztoki były rzekami ognia […] Pamiętam też Lublin późniejszy, w chmurach i dymie, w wybuchach niszczących tory kolejowe i mosty, miasto wyzwalające się, miasto 1915 roku.[…]Miasto dzieciństwa miało tyle omszałych płotów, tu gdzie piętrzą się wysokie kamienice […] w mokrych, wiosennych liściach skoczne muzyki z tzw. „Ogródków – kawiarń”. Bary z wyszynkiem piwa i wódki popularnie nazywano wtedy bawariami; tereny, na których dziś wznoszą się młode dzielnice, obok garnizonowego kościoła i Szkoły Budowlanej, za Saskim Ogrodem, były dla nas, kilkunastoletnich, ulubionym miejscem wagarów […] Rzeka Bystrzyca wiła się wśród łąk zarosłych mokrą a bujną trawą. […] Tego „mojego” obrazu Lublina – nie zapomnę. Ani procesyj Bożego Ciała, ani widoku z Wieży Trynitarskiej, gdy pomagaliśmy dzwonić na Zmartwychwstanie w dzwony […] Nie zapomnę i wędrówek z ojcem po drogach podmiejskich, ani sanek z janczarami, związanych dla mnie na zawsze z jedną Pasterką, dawno minioną, dawno rozchwianą w obłoku przeszłości. Taki był mój Lublin.”
W rękopisach, wierszach, ale i artykułach prasowych, często pojawia się tematyka związana z Lublinem i Lubelszczyzną. Można odnaleźć ją m.in. w utworach: Samotnicy, na zamku, [*** jest za Lublinem drożyna], Moja ziemia, Hymn czy Zimowe uroki.
Józef Czechowicz na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie, zbiory Tomasza Miernowskiego, ok. 1930
Józef Czechowicz ok. 1930 r., zbiory Muzeum Lubelskiego. Oddział Literacki im. Józefa Czechowicza
Józef Czechowicz ok. 1930r., zbiory Muzeum Lubelskiego. Oddział Literacki im. Józefa Czechowicza
Tragiczna śmierć
Na wieść o wybuchu wojny Czechowicz wyruszył z Warszawy do Lublina. Zginął w czasie bombardowania rodzinnego miasta 9 września 1939 roku między godziną 9. 00. a 10.00. Stało się to w zakładzie fryzjerskim Ostrowskiej, który mieścił się w kamienicy przy ul. Krakowskie Przedmieście 46 (z wejściem od ulicy Kościuszki 1).
Opis relacjonujący to tragiczne wydarzenie zawarł m.in. Mirosław Derecki. Natomiast przyjaciel poety, Wacław Gralewski, w swoich wspomnieniach zatytułowanych Stalowa tęcza, gdzie powołuje się na opowieści świadków zdarzenia: Henryka Domińskiego i Kazimierza Wójcika, obszernie przywołuje również to zdarzenie.
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin
powered by prothostingserwery