UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to). Więcej informacji znajdziesz tutaj.
TEATRNN.PL              Zapraszamy na nową stronę Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN" pod adresem: teatrnn.pl!   
TNN.PL > Pamięć Miejsca  > Bądź Odkrywcą Pamięci
Scenariusz cyklu zajeć poświęconych tematyce Holokaustu w Poniatowej

SCENARIUSZ CYKLU ZAJĘĆ POŚWIĘCONYCH TEMATYCE HOLOKAUSTU W PONIATOWEJ

Pragnę zaprezentować scenariusz cyklu zajęć poświęconych tematyce holokaustu. Proponowane przeze mnie lekcje są próbą przybliżenia uczniom klas VI wiedzy o historii naszego miasta. Jest to autorski pomysł lekcji przeprowadzonych w Bibliotece Publicznej, Ośrodku Kultury w Poniatowej oraz w formie wycieczki po mieście. Cele typowo polonistyczne i historyczne nakładają się na wychowawcze. Realizowane są tu także elementy ścieżki edukacyjnej Edukacja regionalna - dziedzictwo kulturowe w regionie. Poprzez analizę dokumentów piśmienniczych, artykułów prasowych, fotografii, relacji świadków historycznych, wycieczkę do miejsca zbrodni hitlerowskiej, uczniowie uświadamiają sobie, że współuczestniczą w historii swojego miasta, są jej częścią. Znacznie wzrasta ich wrażliwość na to, co wydarzyło się w Poniatowej 64 lata temu.

Zajęcia I:

Zajęcia te należy przeprowadzić w bibliotece, gdzie uczniowie będą mieli dostęp do wydawnictw informacyjnych. Przewidziana jest również wizyta w Izbie Pamięci, która mieści się w Ośrodku Kultury w Poniatowej. Wskazane byłoby, aby podczas realizacji tych zajęć nawiązać współpracę z przedstawicielem Towarzystwa Przyjaciół Poniatowej.

Prowadzący: nauczyciel języka polskiego bądź historii, przedstawiciel Towarzystwa Przyjaciół Poniatowej.

Grupa: zajęcia są adresowane do uczniów klas szóstych szkoły podstawowej.

Temat: „Nasze pomniki mają kształt łzy…” – o ofiarach holokaustu w obozie pracy w Poniatowej.


Cel główny:

• Zapoznanie uczniów z historią Poniatowej z okresu II wojny światowej.
• Kształcenie umiejętności odczytywania różnych źródeł historycznych.


Cele operacyjne:

Uczeń po zajęciach:
• potrafi dokonać analizy tekstu poetyckiego,
• umie korzystać z różnych źródeł informacji,
• zna pojęcia: holokaust, getto, akcja Reinhard, obóz koncentracyjny,
• „odczytuje” fotografie z czasów II wojny światowej, stara się odtworzyć obraz hitlerowskiego obozu pracy w Poniatowej,
• potrafi zinterpretować relację byłej więźniarki obozu w kontekście historycznym,
• umie dokonać umiejętnej selekcji i krytycznie ocenić zgromadzone informacje i materiały,
• potrafi zaprezentować swoją pracę i ocenić pracę swoich kolegów,
• umie zredagować gazetkę na temat holokaustu,
• odczuwa potrzebę odkrywania i dokumentowania historii najbliższej okolicy,
• czuje się odpowiedzialny za dziedzictwo kultury,
• rozumie potrzebę poszanowania dla tradycji, wiary, dorobku kulturowego przeszłych pokoleń.

Metody pracy: pogadanka, elementy wykładu, analiza tekstu,
analiza fotografii, rozmowa kierowana przez nauczyciela, praktyczne uczenie się przez działanie i przeżywanie, pokaz łączony z przeżyciem.

Formy pracy: indywidualna, grupowa.

Czas: 3 x 45 minut.

Środki dydaktyczne: tekst wiersza T. Różewicza „Pomniki” (załącznik 1), fragmenty wspomnień Estery Rubinstein, opracowania zamieszczone w Internecie na temat Poniatowej z lat 1937 -1943, zdjęcia obozu pracy w Poniatowej z czasów wojny i zdjęcia współczesne, zdjęcia pomników upamiętniających zagładę Żydów, słowniki, encyklopedie, strona internetowa TNN


Przebieg zajęć:

WPROWADZENIE:

1. Rozmowa o pomnikach, czym są, po co powstają, kto i dlaczego je tworzy.
2. Odczytanie wiersza T. Różewicza pt.: Pomniki (zał. nr 1). Uczniowie wypowiadają się na temat utworu. Mówią, jak rozumieją słowa dotyczące pomników: „nasze pomniki…mają kształt dołu”, „…mają kształt łzy”, „…mają kształt dymu”.
3. Rozmowa o obozach pracy, formach prześladowań stosowanych przez okupantów wobec ludności żydowskiej.
4. Wyjaśnienie pojęć związanych z omawianą problematyką. Uczniowie samodzielnie wyszukują znaczenia słów w encyklopediach i słownikach znajdujących się w bibliotece:

• Getto - część miasta obrana lub przymusowo wyznaczana jako miejsce zamieszkania dla narodu żydowskiego, w czasie II wojny światowej była to zamknięta dzielnica, której utworzenie przez okupacyjne władze hitlerowskie, stanowiło etap przejściowy w akcji zagłady żydów. Getto lubelskie było pierwszym gettem na terenie Generalnego Gubernatorstwa, które Niemcy zaczęli likwidować.

• Holokaust - unicestwienie i prześladowanie Żydów przez władze III Rzeszy w czasie II wojny światowej. W kontekście biblijnym oznacza to ofiarę całopalną w formie oddania czci Bogu.


• Akcja Reinhard - akcja zagłady Żydów na terenie GG, podczas której segregowano, wysiedlano i wywożono ludzi do obozów koncentracyjnych.

• Obóz koncentracyjny - miejsce przetrzymywania osób bez wyroku sądu, w których zmuszano ludzi do niewolniczej pracy i w rezultacie uśmiercano.



CZĘŚĆ GŁÓWNA:

1. Nawiązanie przez nauczyciela do historii Poniatowej z okresu II wojny światowej. Uświadomienie uczniom, iż w naszym mieście również istniał obóz pracy, gdzie więziono ludność żydowską. Tu 4.11.1943 roku podczas akcji pod kryptonimem „Erntefest” (akcja „Dożynki”) Niemcy zamordowali 14,8 tys. pracowników przymusowych obozu oraz 800 dzieci. Wśród ofiar byli obywatele Austrii, Słowacji i Polski pochodzenia żydowskiego.
2. Zwiedzenie stałej wystawy w Izbie Pamięci w Ośrodku Kultury w Poniatowej. Przybliżenie dzieciom przez członka Towarzystwa Przyjaciół Poniatowej historii miasta.

3. Próba odtworzenia przez uczniów historii okresu II wojny światowej na terenach Poniatowej. Dzieci pracują w grupach. Każda grupa otrzymuje materiały, które pomogą w odtworzeniu historii miasta:

Grupa I: (załącznik nr 2) – fragmenty relacji Estery Rubinstein i Ludwiki Fiszer – Żydówek, którym jako jedynym udało się przeżyć egzekucję więźniów obozu pracy przymusowej w Poniatowej.



Grupa II: (załącznik nr 3) – artykuły prasowe, które ukazały się na temat obozu pracy w Poniatowej.



Grupa III: (załącznik nr 4) – opracowania zamieszczone w Internecie na temat Poniatowej z lat 1937 -1940.

Grupa IV: (załącznik nr 5) – opracowania zamieszczone w Internecie na temat Poniatowej z lat 1941 -1943.

Grupa V: (załącznik nr 6) – zdjęcia obozu z okresu wojny, zdjęcia terenu po obozie z czasów współczesnych) – „czytanie” zdjęć, analiza, wnioski.

 

Podczas budowy obozu pracy w Poniatowej


4. Prezentacja pracy grup.


PODSUMOWANIE:

1. W jaki sposób my, mieszkańcy miasta, upamiętniliśmy śmierć Żydów. Wskazanie na mapie miasta pomników, które przypominają o tych tragicznych wydarzeniach (załącznik nr 7).

Efektem końcowym tych zajęć może być stworzenie „Jednodniówki” – pisma poświęconego tematyce obozu pracy w Poniatowej. Uczniowie mogą wykorzystać materiały, z których korzystali przygotowując się do dyskusji, ale należy ich zachęcić także do samodzielnych poszukiwań. W tym celu należy podzielić klasę na zespoły redakcyjne, które otrzymają konkretne zadania do wykonania. Redaktorem naczelnym może być nauczyciel, ale może to być także uczeń, bądź pracownik Biblioteki Publicznej. Przewidziany czas na realizację tego zadania ok. 14 dni.


Zajęcia II: wycieczka na teren byłego obozu pracy w Poniatowej.

Dzisiejsza Poniatowa w niczym już nie przypomina Arbeits Lager Poniatowa. Niewiele już osób rozpoznaje i identyfikuje to miejsce z samym obozem, jak i niewielu mieszkańców pamięta już, co się tutaj wydarzyło.
Gdzieniegdzie posadzono drzewa, gdzie indziej usypano wał z ziemi. Rozebrano drewniane obozowe baraki i drewniane części obozowych budynków. Teren zmienił się i nie można już, tak łatwo rozpoznać, w tym miejscu obecności dawnego obozu.
Po zakończeniu wojny, do miasta i fabryki powrócili ludzie. W halach gdzie pracowali więźniowie, wznowiono produkcję. Budynki fabryczne zmieniły swoje przeznaczenie, jak i cała fabryka, z produkcji tekstylnej przestawiła się na przemysł elektromaszynowy.
Po wojnie ocalały dawne obozowe budynki, których Niemcy nie wysadzili, aby zatrzeć ślady swojej bytności w tym miejscu. Jeszcze dziś obok terenu obozowego istnieją bloki mieszkalne, gdzie mieszkali SS- mani i urządzali zabawy.
Nadal stoi budynek kuchni, gdzie wyznaczone przez sołtysa dziewczyny przychodziły do pracy jako sprzątaczki lub pomoc w kuchni. Zachowało się kilkanaście obozowych hal, gdzie więźniowie wykonywali swoją ciężką, codzienną pracę. Przetrwał także budynek obozowej centrali telefonicznej, chociaż w zmienionym już stanie
Tylko, prawie niezmieniony, posępnie patrzy na nas, stary zardzewiały kolczasty drut, niczym ostatni niemy świadek zbrodni hitlerowskich, dokonanych na ludziach w tym miejscu.
( http://poniatowa.webpark.pl/pol/stowarzyszenie.html)

Podczas wycieczki uczniowie spróbują w terenie wykorzystać informacje, które zdobyli na poprzednich zajęciach. Spróbują odszukać na terenie byłego zakładu „Eda” śladów przeszłości, śladów po hitlerowskim obozie pracy.

Prowadzący: nauczyciel języka polskiego bądź historii.

Grupa: zajęcia są adresowane do uczniów klas szóstych szkoły podstawowej.

Temat: Śladami więźniarki obozu w Poniatowej – Estery Rubinstein.


Cel główny:

• Zapoznanie z pozostałościami budowlanymi po hitlerowskim obozie pracy w Poniatowej.
• Zapoznanie z pomnikami w mieście.
• Uwrażliwienie uczniów na wydarzenia związane z tragiczną śmiercią Żydów w obozie pracy w Poniatowej.

Cele operacyjne:

Uczeń po zajęciach:

• analizuje elementy pojawiające się na starych fotografiach, stara się odtworzyć obraz hitlerowskiego obozu pracy w Poniatowej,
• potrafi zachować się w miejscu męczeńskiej śmierci ofiar hitleryzmu,
• rozumie potrzebę identyfikacji ze swoim środowiskiem,
• odczuwa poczucie więzi, zakorzenienia, tożsamości i przynależności do swojego miasta, regionu,
• odczuwa potrzebę odkrywania historii najbliższej okolicy,
• rozumie potrzebę poszanowania dla tradycji, wiary, dorobku kulturowego przeszłych pokoleń.


Metody pracy: wycieczka, analiza fotografii, praktyczne uczenie się przez działanie i przeżywanie, pokaz łączony z przeżyciem.
Formy pracy: indywidualna, zbiorowa.

Czas: 4 godziny.

Środki dydaktyczne: fotografie Poniatowej z czasów II wojny światowej, magnetofon, nagranie pieśni „O czym marzy niemiecki żołnierz?”


Przebieg zajęć:

WPROWADZENIE:

1. Nawiązanie do poprzednich zajęć, podanie celu wycieczki.

CZĘŚĆ GŁÓWNA:

1. Przejazd kolejką wąskotorową ze stacji w Nałęczowie do Poniatowej, szlakiem transportów pracowników przymusowych, kierowanych w latach 1942-1943 do hitlerowskiego obozu pracy w Poniatowej.
2. Spacer po terenie byłego obozu, porównanie współczesnego obrazu ze zdjęciami historycznymi. Odsłuchanie pieśni „O czym marzy niemiecki żołnierz?” Muzyka ta towarzyszyła mordowanym w obozie Żydom. W mniemaniu oprawców miała zagłuszyć jęki konających.
3. Odszukanie w Poniatowej pomników poświęconych ofiarom hitleryzmu wymordowanym na terenie byłych Zakładów Elektromaszynowych „Eda”. Odczytanie tablic pamiątkowych. Oddanie hołdu pomordowanym, złożenie kwiatów, zapalenie zniczy.


PODSUMOWANIE:

1. Refleksja nad koniecznością dbania o pomniki i miejsca szczególnie ważne dla naszej historii, potrzebą gromadzenia i archiwizowania dokumentów upamiętniających wydarzenia historyczne.


Opracowała:

Jolanta Markuszewska
Szkoła Podstawowa im. S. Żeromskiego
w Poniatowej



Bibliografia:

1. Materiały ze strony internetowej: http://republika.pl/horajec/.
2. Materiały ze strony internetowej: http://poniatowa.webpark.pl/pol/stowarzyszenie.html
3. Materiały Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, http: // www.tnn.lublin.pl
4. Zętar J., Jak „czytać” stare fotografie. W: Dziedzictwo kulturowe Żydów na Lubelszczyźnie. Materiały dla nauczycieli, red. M. Kubiszyn, G. Żuk, M. Adamczyk-Garbowska, Lublin 2003, s. 43-48.
5. Andrzej Żbikowski, Teksty pogrzebane w niepamięci.
Relacje dwóch uciekinierek z masowego grobu Poniatowa.
„Zagłada żydów. Studia i materiały” R.I, 2005, vol. I.



Załącznik numer 1:


Tadeusz Różewicz

Pomniki


Nasze pomniki
są dwuznaczne
mają kształt dołu


nasze pomniki
mają kształt
łzy


nasze pomniki
budował pod ziemią
kret


nasze pomniki
mają kształt dymu
idą prosto do nieba



Załącznik numer 2:


Wspomnienia Estery Rubinstein:
„Do ostatnich chwil życia wszyscy wierzyli, że są Niemcom potrzebni, że już nic gorszego od tego, co przeżyli nie może ich spotkać…”
„W końcu października 1943 roku odbył się wspólny apel dla wszystkich. Dostaliśmy rozkaz kopania dołów... Różnie tłumaczyliśmy sobie tę nagłą pracę. Uspokajaliśmy się tym, że przecież pracujemy w warsztatach i jesteśmy im potrzebni...”
„Wciąż pocieszaliśmy się, że nas zostawią”.

„Wokoło nas było pełno wojska z bronią. Na ulicy była okropna zawieja. Troszkę dalej zobaczyłam stos butów, słyszałam jak krzyczą: " buty zdejmować!" i dalej na bosaka musiałam biec. Zupełnie zdziczałam... Tymczasem esesmani zaczynają i tę grupę, w której ja stałam wyganiać. Biją nas, żebyśmy się rozebrali... Już zupełnie nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Wiem tylko, że gnali nas do dołów, widziałam tylko, ze nad grobami stoją esesmani z automatami i strzelali w głowy nagich kobiet... Jak długo spałam nie wiem. Wiem tylko, że zrobiło mi się zimno i wtuliłam się między trupy... Nagle obudziłam się... Zobaczyłam duży pożar. W tym momencie przypomniałam sobie opowiadanie brata o tym, że Niemcy palą ludzi żywcem... Nie mając innej rady zaczęłam się czołgać na brzuchu po trupach i wydostałam się przez pola do lasu...".
"Ta piekielna symfonia śmierci grzmiała cały dzień...", "Słyszałam orkiestrę i różne krzyki...", "mimo nieprzerwanej muzyki, strzałów z automatów i wybuchów granatów słychać było krzyk, jęk i płacz biegnących Żydów i poganiaczy”.

"W każdej garstce popiołu szukam swoich bliskich" - tylko szukam bo z pewnością nie znajdę...

opr. Regina Smoter Grzeszkiewicz
http://republika.pl/horajec/



Załącznik numer 4:


Nadszedł rok 1937. W latach trzydziestych, przyjechali mierniczy i zaczęli wytyczać teren pod jakąś budowę. Chłopi znaleźli lżejszą i lepiej płatną prace, u przybyłych geodetów. Zaczęli więc licznie odchodzić od miejscowego dziedzica, co wywoływało jego skargi. Zarabiali o wiele więcej, niż za ciężką całodzienną prace w majątku. Tak powoli zaczęła powstawać fabryka.
W ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego, w Poniatowej zaczęto produkcję, aparatów łącznościowych dla armii. Dzięki inwestycji COP, wieś Poniatowa zaczęła rozwijać się w szybkim tempie. Dla napływających zewsząd robotników, czekała praca i leprze życie. Przybyli ludzie koczowali po kilkanaście miesięcy, pod bramą fabryki. Zanim niektórzy z nich zostali przyjęci do pracy, musieli spędzić wiele nocy w zimnie, pod gołym niebem, w nadziei na otrzymanie posady. Fabryka rosła w szybkim tempie, a wraz z nią powstawało dzisiejsze miasteczko.
Obok fabryki, zaczęto budować osiedle mieszkalne dla pracowników i coraz bardziej napływającej ludności, chcącej zatrudnić się i osiedlić w dynamicznie rozwijającej się Poniatowej.
W Niemczech zaczęły nasilać się reperkusje przeciwko Żydom, a perspektywa wojny przybliżać się, także i do Polski.

Później nadszedł rok 1939.
Do Polski wkroczyły wojska niemieckie. Dobrze ukryty wśród drzew, teren zakładu, jak i jego budynki, świetnie nadawał się na obóz dla więźniów sowieckich, co wykorzystali Niemcy i ogrodzili teren zakładu. Wybudowali kilkadziesiąt wież strażniczych, a cały teren oświetlono. 1 listopada 1941 roku, na Lubelszczyznę dotarły z Białej Podlaskiej pierwsze transporty więźniów sowieckich. Od stacji Nałęczów, do Poniatowej; około 15 km, wycieńczone kolumny jeńców szły pieszo.
Wykorzystywano ich jako siłę roboczą, do budowy obozowych baraków, wybijania dróg, oraz grodzenia terenu fabryki. Ich męka nie trwała jednak zbyt długo, wyniszczani pracą i głodem, umierali lub byli dobijani przez współwięźniów, którzy z głodu dopuszczali się kanibalizmu. Inni jako niezdolni do pracy, byli dobijani przez Niemców, a ich ciała palone w zbiorowej mogile - palenisku.
Ci, spośród więźniów, którzy nie wytrzymywali ciężkich warunków, aby przeżyć przechodzili na stronę wroga. Do roku 1942, jeńcy sowieccy zostali praktycznie całkowicie wyniszczeni, przez choroby (tyfus) i ciężką pracę. Potem nastąpiła krótka kilkumiesięczna przerwa w egzystowaniu obozu, po której do Poniatowej zaczęły przyjeżdżać pierwsze transporty ludności żydowskiej.
We wsi Strzelce, kilka kilometrów od stacji kolejowej Nałęczów, utworzono mały przejściowy obóz dla więźniów sowieckich jak i żydowskich z przybywających transportów. W Strzelcach więźniowie czekali na transport w inne rejony Polski, bądź dalej szły pieszo, m.in. do Poniatowej.
Okoliczne lasy, w czasie wojen dawały schronienie, uciekającym przed okupantem ludziom. To w nich ukrywali się walczący z Niemcami partyzanci. To w tych gęstych lasach pracowali więźniowie obozów pracy i gett rozmieszczonych w całej Lubelszczyźnie. To te wiekowe drzewa, słuchały przyspieszonego oddechu uciekinierów i łapczywego ostatniego krzyku życia, konających więźniów- sowieckich, żydowskich i późniejszych więźniów NKWD.
http://poniatowa.webpark.pl/pol/stowarzyszenie.html


Załącznik numer 5:
W roku 1941
Goering polecił Reinhardowi Heydrichowi poczynić przygotowania w sprawie rozwiązania kwestii żydowskiej w strefie wpływów niemieckich. Polecił zgromadzić ludność żydowską z terenów okupowanych w gettach położonych przy szlakach okupacyjnych, z myślą o ostatecznym rozwiązaniu, które Himmler ustalił na dzień 31 grudzień 1942 roku jako ostateczny termin oczyszczenia Europy z ludności żydowskiej, a zadanie to powierzył Odylo Globocnikowi. Pod kryptonimem „Akcja Reinhardt” z okolicznych gett ludność żydowska została przesiedlona do obozów pracy na Lubelszczyźnie lub była przewożona do obozów koncentracyjnych budowanych na terenie Polski, w których w niedługim czasie rozpoczęto masowe mordy.
W Dystrykcie Lubelskim powstał obóz koncentracyjny, w Lublinie na Majdanku, wraz z jego filiami w Trawnikach, Kraśniku - dawnym Budzyniu, Bliżynie, Dęblinie, Radomiu i Poniatowej. W ośrodkach tych utworzono obozy pracy, dla więźniów żydowskich. W Kraśniku firma Heinkla produkowała części do samolotów, w Dęblinie produkowano uzbrojenie, w Poniatowej założono tekstylne zakłady, które były własnością W.C. Tobbensa. W obozie pracy w Trawnikach powstał futrzarski zakład Szulca, fabrykanta z getta warszawskiego oraz obóz ćwiczebny dla Ukraińców, którzy ćwiczyli się w metodach zabijania, a których później rozsyłano do innych obozów zagłady i pracy, zwanych jako Trawniki Mener.
W pobliskim mieście, Opolu Lub. znajdującym się kilka kilometrów od Poniatowej, w marcu 1941 roku założono getto, do którego Niemcy przypędzili ludność żydowską z okolicznych likwidowanych mniejszych gett w powiecie puławskim. Przetransportowano także ludność żydowską z gett w Kazimierzu Dolnym; które założono już w roku 1940 i z Wąwolnicy.
W dniu 7 maja 1942 roku z Józefowa nad Wisłą, w asyście Landkomisarza Gode, do Opola Lubelskiego przypędzono Żydów ocalałych z wcześniejszych pogromów. Utworzono także getto w Bełżycach, będące na trasie z Poniatowej do Lublina. Następnie, do tych dwóch gett, przyjechały transporty Żydów z Wiednia i Czechosłowacji.
Istniały także i mniejsze obozy pracy, tzw. „Baudinst”, które znajdowały się w Chodlu, Wilkowie, Piotrawinie, Rozalinie, Łaziskach, Janiszowie i Karczmiskach.
Komendantem w Opolu Lubelskim był Landkomisarz Gode. Likwidacja gett nastąpiła 24 X 1942. Ludność żydowską, m.in. z pobliskiego getta w Bełżycach i Opolu Lubelskim, pędzono pieszo lub wywożono furmankami do stacji Nałęczów, skąd przewożono ją dalej do obozów zagłady, m.in. do Bełżca i Sobiboru lub do Lublina na Majdanek. Część więźniów nadających się do pracy trafiała do obozów pracy w Dęblinie, Kraśniku lub m.in. do Poniatowej, gdzie przywożeni byli także Żydzi z terenu całej Europy; z Wiednia, Czechosłowacji, Węgier, Rumuni.
Z obozu w Poniatowej wyjeżdżały liczne transporty dorosłych i dzieci do innych obozów, m.in. pod Zamość do Zdanowa.


W roku 1942  obóz pracy w Poniatowej został podzielony na dwie części- osiedlową, gdzie mieszkali uprzywilejowani Żydzi i część główną- zakładową, gdzie większość więźniów pracowała i spała w drewnianych barakach. W części obozowej w mieście był samorząd, na czele którego stał Cyter. Więźniowie znajdujący się w głównej części obozowej- zakładowej, w warsztatach krawieckich, szyli i naprawiali mundury wojskowe dla armii niemieckiej. Wśród więźniów żydowskich byli lekarze, artyści, inżynierowie.
Na początku istnienia obóz posiadał niewielką ilość więźniów; około 1500 osób. Dopiero po wysiedleniu Żydów z Getta Warszawskiego, skąd przeniesiono do Poniatowej i Trawnik fabryki Schulca i W.C Tobbensa, liczył już około 18 tys. więźniów, którzy z początku w Poniatowej mieli dosyć dobre warunki bytowania. Z początku więźniowie mogli odwiedzać się w obu częściach obozowych. Jednak po inspekcji Odylla Globocnika, rygor został zaostrzony, a cały obóz ogrodzono drutem kolczastym. Zabroniono odwiedzin i wprowadzono godzinę policyjną o godzinie 20:00. Za jej nieprzestrzeganie groziła śmierć.
Komendantem obozu w Poniatowej był Lagerfuhrer- Gottlieb Hering. Załogę obozu stanowili głównie Ukraińcy i tzw. Kałmucy oraz byli więźniowie sowieccy, którzy przeszli na stronę Niemców, chcąc ratować swoje życie. Więźniowie zostali podzieleni na dwie kategorie, pomiędzy fabrykantem W.C. Tobbensem i kierownictwo SS oraz zostali oznaczeni przynależnymi do swoich właścicieli numerami.
Z obozem kontaktowały się organizacje podziemne, ŻOB i „Żegota”, która dostarczyła do obozu fałszywe kenkarty i karty pracy. Przygotowywano także ucieczki z pomocą tychże organizacji. Na teren obozu przeszmuglowano kilkanaście sztuk broni.


W dniu 4 listopada 1943 roku „Erntefestaktion” .
Na rozkaz Heinricha Himmlera, 4 listopada 1943 roku, przeprowadzono akcję pod kryptonimem "Dożynki". Żydzi z obozów pracy w Lublinie, zginęli na Majdanku. Natomiast więźniowie w Poniatowej i Trawnikach, zostali wymordowani na miejscu. Obóz w Poniatowej został otoczony 6 tysiącem żołnierzy niemieckich, należących do jednostek SS i SD oraz różnych formacji pomocniczych przybyłych specjalnie tylko na tę akcję do GG z innych obozów, z różnych regionów polski. Podczas ostatecznej likwidacji obozu, więźniowie należący do podziemnej organizacji "Żegota" zamknęli się w jednym z baraków i ostrzeliwując się z wcześniej przeszmuglowanej do obozu broni, próbowali się bronić. Niemcy oblali benzyną i podpalili barak, w którym buntownicy żywcem spłonęli.
Więźniowie ograbieni wcześniej z kosztowności i pieniędzy, musieli rozebrać się do naga i stanąć nad dołem gdzie byli rozstrzeliwani. Niewielu ludzi, zdołało się uratować z masakry. Błąkali się po okolicznych lasach. W większości przypadków byli jednak wyłapywani i zabijani. Tylko nielicznym udało się uratować i dotrzeć do Warszawy Po likwidacji, wcześniej wyselekcjonowani i pozostawieni przy życiu Żydzi mieli spalić zwłoki, czego nie chcieli zrobić. Wobec tego i oni zostali rozstrzelani, a do sprzątania pobojowiska przywieziono z Majdanka 150 innych osób.
Niemcy załadowali na samochody zrabowany po więźniach majątek i wyjechali, pozostawiając po sobie groby i popioły po spalonych ludziach. Transport PRAWDOPODOBNIE został napadnięty przez partyzantów w okolicach Kazimierza Dolnego lub Kamienia nad Wisłą. W potyczce (prawdopodobnie) zginął uciekający komendant obozu Wallerang.
W okolicznych lasach otaczających obóz, działała partyzantka m.in. oddział AL „Bolkowiaka”- Gustaw Alef- Bolkowiak; zwany jako Bolek i AK „Ducha” Sochalskiego.

http://poniatowa.webpark.pl/pol/stowarzyszenie.html



Załącznik numer 7:

 


(zdjęcia: Yarek Shalom)

do głównego opisu działu

Dodatkowe materiały
Przejawy nietolerancji w języku 
Hrubieszowskie korzenie sławnych Polaków 
Trudne sąsiedztwo 
Moje miasto Lublin na pocztówce 
Bełżyce-w poszukiwaniu minionego czasu. Projekt dydaktyczny. 
Scenariusz cyklu zajeć poświęconych tematyce Holokaustu w Poniatowej 
Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata 
Regionalna ścieżka dydaktyczna 
Cały świat to jeden wielki Chełm 
Piszemy list 

Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin

powered by prot hosting serwery

Wspłpraca: