Wrzesień w lubelskiej prasie 1 września "Ekspress Lubelski" pisał:...Bez skutku pozostają wysiłki niemieckiej propagandy wszczęcia zamętu i załamania gospodarczego Polski. Wieś lubelska organizuje"dożynki", pracując z całym spokojem i sumiennością (...)1
2 września na pierwszych stronach gazet ukazało się orędzie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do narodu: Nieprzyjacielu wrót Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. W obecnej chwili istnieje tylko Polska! (...) W obecnej chwili nie ma nic ważniejszego! Dla Niej życie, dla Niej wszystko, czego żąda! Nie poskąpimy krwi!2
3 września, na wieść o przyłączeniu się Francji i Anglii do wojny przeciwko Niemcom, dochodziło do spontanicznych manifestacji w Lublinie i innych miastach województwa. Na ulicach pojawiły się flagi, panował podniosły nastrój.3"Ekspress Lubelski" tymi słowy uspokajał mieszkańców: ...Lublin ma nadmiar artykułów spożywczych, a nierozsądne i chaotyczne robienie zapasów wprowadza zamęt. Cukru mamy pod dostatkiem, a mąki aż za dużo (...) Wystarczy też mięsa, gdyż wstrzymane zostały dostawy eksportowe do Niemiec.4
W następnych dniach do miasta dotarły jednak niepomyślne wiadomości z frontu.5Gazety apelowały do mieszkańców, by zgłaszali się do Polskiego Czerwonego Krzyża i oddawali krew. Pojawiły się komunikaty odradzające ludziom gromadzenia się na ulicach i używania sygnałów dźwiękowych.6
8 września „Głos Lubelski” na tytułowej stronie podaje sensacyjną informację: Berlin wali się w gruzy. 600 angielskich bombowców nad stolicą Rzeszy.Zakłady Kruppa... ruina. Równocześnie jednak, poniżej tej optymistycznej wiadomości zamieszczono apel:Ochotnicy zgłaszać się!!!7
Formowano także ochotnicze oddziały patrolowe: Przyjmowanie ochotników odbywa się przy Krakowskim Przedmieściu 41. Zgłaszać się mogą tylko oficerowie, podoficerowie i żołnierze rezerwiści. Wszyscy idziemy bronić Polski!!!8
Gdy
16-go września wojska niemieckie zbliżały się do rogatek Lublina,w prasie ukazała się odezwa komendanta miasta, Stanisława Lisa –Błońskiego: Wzywam całą ludność Lublina na godz. 17.30 do Ogrodu Saskiego w celu kopania rowów. Wszyscy mają się stawić z łopatami, szpadlami i kilofami. Lublin pójdzie w ślady Warszawy. Miasto nasze, które chlubi się historią wielkich walk, nie zawiedzie i tym razem. W imię dobra Ojczyzny, w imię dobra naszego miasta.9
Dzień później (17 września), gdy toczyły się już walki na terenie miasta, w „Głosie Lubelskim” ukazał się dramatyczny tekst, podpisany przez Dowództwo Grupy Lublin : Nie dopuścimy do tego, by flaga ze swastyką, symbol bezbożnictwa,symbol brutalności zatriumfować miał nad naszym miastem pełnym wspaniałych wspomnień historycznych. Lublin będzie się bronić i Lublin się obroni. Nie będzie nikogo wśród nas, kto by się zawahał na ołtarzu Ojczyzny życia swego złożyć w ofierze. Nie będzie nikogo, kto by odmówił najpierwszemu obowiązkowi Polaka.Za przykładem Warszawy i Lwowa wołamy: póki jeden Polak żyć będzie w mieście, Lublin będzie miastem polskim.10
Lublin i Lubelszczyzna na szlaku uciekinierów - relacje świadków
Już w pierwszych dniach wojny na
Lubelszczyznę zaczęły napływać ze wszystkich stron wielkie
ilości polskiego wojska i uciekinierów. Dworce kolejowe były
zatłoczone, a wszelkie drogi, biegnące na wschód i południe były
nieprzejezdne. Sam Lublin stał się przystankiem dla tysięcy
uciekinierów z zachodu oraz tysięcy zmobilizowanych żołnierzy,
którzy nie zdołali dotrzeć na czas do swoich jednostek, będących
już w rozsypce po walkach z najeźdźcą.
Uciekali ludzie,
którzy pod karą śmierci nie powinni opuszczać swoich stanowisk
- pisał po wojnie b. starosta zamojski - Spotkałem znajomych
lekarzy, dyrektorów szpitali, profesorów uniwersytetów,
prezydentów miast, burmistrzów miast, straże pożarne wraz z
taborem, dyrektorów gazowni, inżynierów drogowych... Chyba obłęd
ogarnął wszystkich (...) Nie brakło także policji polskiej, która
również nie zapomniała ciągnąć za sobą nawet stare babcie i
stosy betów lub części urządzeń domowych (...)11
Dzisiaj
Lublin wygląda wręcz przygnębiająco - pisał 7 września w
swoim dzienniku Z. Klukowski - Wszystkie ulice, zwłaszcza główne
zatłoczone samochodami najrozmaitszych marek i typów. Walizki i
toboły nie tylko wewnątrz lecz i na dachach, na zderzakach, na
błotnikach, na maskach... Stacje benzynowe w oblężeniu, lecz już
mało kto dostanie tu trochę benzyny. Składy wojskowe wydają
benzynę, lecz wyłącznie posiadającym odpowiednie zaświadczenia.
Koło tych składów widziałem olbrzymi skład wozów posuwający
się z dwóch stron. Często wytwarzał się w tym miejscu taki
zator, że żaden samochód ani furmanka nie mogły się ruszyć.
Widziałem też niejeden samochód ciągniony końmi. Ewakuują się
z Warszawy ministerstwa. Dygnitarze z rodzinami, ministrowie, wyżsi
wojskowi, korpus dyplomatyczny - wszyscy pędzą na wschód i na
południe. Przy wielu samochodach chorągiewki państwowe. Ucieka
elita wnosząc niesłychane zamieszanie graniczące z paniką,
udzielającą się coraz szerszym warstwom społeczeństwa.12
Na
tyłach panuje straszliwy nieporządek - meldował Wodzowi
Naczelnemu gen. Dąb-Biernacki, dowódca Armii "Prusy",
który właśnie przybył do Lublina - Pełno uciekinierów
cywilnych i wojskowych, którzy szerzą popłoch i zamieszanie. Szosa
Garwolin - Lublin (nawet w nocy) nie do użytku wobec zatorów. Brak
wszelkiej sprężystej akcji i władzy kierowniczej na tyłach,
zwłaszcza w Lublinie. społeczeństwa.13
Cały ten chaos potęgowany był
przez nieustanne, nękające ataki niemieckiego lotnictwa, które
niszczyło węzły kolejowe, drogi przerzutu oraz skupiska ludności
cywilnej. 8 września zaatakowano Łuków oraz Chełm, a 9 września
Lublin oraz obiekty kolejowe na trasie Dęblin-Lublin-Chełm. 11 i 13
września zniszczono wytwórnię samolotów i lotnisko w Białej
Podlaskiej, 13-go zbombardowano węzły kolejowe w Zamościu, Chełmie
i Krasnymstawie.
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin
powered by prothostingserwery