TNN.PL              O nas    Leksykon "Pamięć Miejsca"    Przeczytaj! - Patrz! - Posłuchaj!    Przewodnik    Kontakt   
TNN.PL > Pamięć Miejsca  > Gospodarka > Handel w Lublinie
Handel w Lublinie XIV - XVI w.

Pierwsze kontakty handlowe między Polską i Litwą widoczne są już za czasów Giedymina i Łokietka, unia Polski i Litwy w Krewie w 1385 toku ożywiła jedynie te kontakty. Lublin pełnił tutaj bardzo znaczącą rolę. Jeszcze na kilka lat przed rozmowami w Krewie kupcy lubelscy przebywali w Wilnie, uzyskując w 1383 roku od Władysława Jagiełły daleko idący przywilej na wolny handel na obszarze Wielkiego Księstwa. Istnieje teza, że dali oni początek politycznym rozmowom, za czym przemawiają ich kontakty z wysokimi urzędnikami dworu wileńskiego. Ponadto jednym z lubelskich rajców był reprezentant litewskiego kupiectwa - Maciej Trok.
 

Przywileje handlowe
W 1392 r. miasto otrzymało przywilej składowy, na mocy którego przybywający obcy kupcy zobowiązani byli do zatrzymania się w mieście przez osiem dni i wystawienia na sprzedaż wszystkich wiezionych towarów. Pozwalało to miejscowemu kupiectwu odkupywać je i sprzedawać dalej. W tym samym roku król wydał również zezwolenie na zorganizowanie w Lublinie szesnastodniowego jarmarku w Zielone Świątki. W 1405 roku miasto uzyskało wyjątkowo doniosły przywilej: zwolnienie z ceł na obszarze całego państwa, a więc zarówno na Litwie i na Rusi. Inne miasta polskie podobne przywileje uzyskały znacznie później.
Kazimierz Jagiellończyk, podobnie jak Władysław Jagiełło otaczał miasto solidną opieką. Sprawiły to rozległe kontakty handlowe Lublina, jak i względy polityczne. W pierwszych latach swojego panowania król miał przeciwko sobie silną opozycję możnowładczą. W celu jej przezwyciężenia szukał oparcia w innych warstwach społecznych i miastach. Wśród nich znalazł się również Lublin, który obdarzany był za to licznymi przywilejami. W 1448 r. Jagiellończyk powiększył liczbę jarmarków. W dwa lata później, w 1450 nadał traktowi handlowemu przebiegającemu z Wrocławia przez Radom i Lublin do Lwowa charakter drogi otwartej dla wszystkich. W kolejnych latach przywilejów tych było znacznie więcej np. prawo mierzenia i taksowania sukna przywożonego na jarmarki, prawo zbudowania smatruza czyli kramnicy, gdzie sprzedawano towary, stworzenie miejskich urzędów wagi i tragarstwa, ustalenie szlaku przepędzania wołów z Rusi na zachód.
Wszystkie przywileje z XIV i XV w. miały charakter raczej handlowy, co odbiło się niekorzystnie na rzemiośle. W składzie rady miejskiej zasiadali głównie kupcy, którzy wydawali szereg uchwał niekorzystnych dla rzemiosła. Pierwsze informacje o cechach rzemieślniczych w Lublinie pochodzą dopiero z poł. XV w., przy czym w innych miastach rzemieślnicy mieli swoje zawodowe organizacje znacznie wcześniej.

Handel ze Wschodem
Po unii  lubelskiej w 1569 r., kiedy Wołyń został przyłączony do Korony wraz z Podlasiem i Ukrainą, w szybkim tempie rozwijał się handel z Włodzimierzem Wołyńskim.
Szczególne znacznie miała droga łącząca Kraków z Wilnem, głównie ze względów politycznych. Tędy utrzymywane były kontakty dworu królewskiego w Krakowie ze stolicą Wielkiego Księstwa. Jagiełło niemalże co roku udawał się na Litwę. Zyskiwały na tym miasta leżące przy tej drodze.
Istotny był nie tyle wywóz własnych towarów, ile samo pośrednictwo w wielkim handlu na linii zachodnia Europa - Ruś. Ze źródeł krzyżackich wiemy, że w XV w, także później, lubelscy kupcy mocno angażowali się w handel suknem flandryjskim i bursztynem.

Lublin pośredniczył również w handlu Wrocławia z Rusią, bowiem z czasem Śląsk znajdował się najpierw pod rządami królów czeskich, później węgierskich, to natomiast było przyczyną konfliktów politycznych, podczas gdy Jagiellonowie zabiegali o tron czeski i węgierski dla siebie. Pociągało to za sobą ograniczenia na drogach łączących Wrocław z Lwowem. Stąd znaczenie pośrednictwa Lublina. W 1 poł. XV w. miasto pośredniczyło poza tym w handlu z Niemcami. Pierwszy szlak biegł przez Frankfurt nad Odrą i Berlin do Lipska, drugi przez Głogów, Gorlice, Budziszyn, również do Lipska, a dalej do Norymbergii bądź Frankfurtu nad Menem.

W kontaktach ze wschodem Lublin rywalizował przede wszystkim z Lwowem, który przez pewien czas posiadał monopol na ten handel. W związku z tym Lublin nawiązał kontakty z Mołdawią, skąd eksportowano wschodni towar, głównie korzenie, które docierały do miasta bez pośrednictwa Lwowa. Lublin uzyskał pozwolenie na otwarcie tu kapanicy - instytucji badającej jakość towarów przywożonych z Turcji i Grecji. Uzyskał poparcie od mołdawskich kupców, którzy chcieli bezpośrednio docierać na rynek litewski i moskiewski. Intensywne były kontakty z Moskwą pomimo trwających przez cały XIV w. wojen prowadzonych przez monarchię Jagiellońską z Moskwą. W XVI i XVII w. na czoło zaczął się wysuwać Mohylew, skąd wielu kupców przybywało na jarmarki lubelskie.
 
Rozwój handlowy 
Dodatnie skutki unii lubelskiej nie kazały długo na siebie czekać. Wszyst­kie szlaki handlowe, jakie już wcześniej łączyły Polskę ze wschodem, były na­dal czynne, a nawiązane dawniej kontakty gwarantowały napływ towarów na lubelskie jarmarki. Od strony Poznania i Wrocławia przychodziły duże partie sukna, w tym wysokogatunkowego angielskiego i flandryjskiego, a także sukna o niższej jakości z Czech, Moraw, Zielonej Góry. Stąd wędrowało ono głównie na rynki wschodnie.

Na jarmarkach notowano poważniejsze transakcje płótnem, jedwabiem, skórami (głównie safianem), wyrobami tekstylnymi i metalowymi, papierem, nawet książkami. Przywożono bakalie i korzenie. Ważną pozycję sta­nowiły stal i żelazo, miedź, cyna, ołów, siarka, saletra. Głównym odbiorcą stała się teraz Ukraina, której ośrodki miejskie równały się prawie takim dawniejszym, jak Wilno czy Mohylew. Wzrósł ogromnie wywóz kos i noży, których z jednego tylko jarmarku wywożono więcej, niż wynosiły całoroczne obroty na rynku poznańskim, także przecież mocno od dawna powiązanym z Wilnem. Utrzymała się, a nawet wzrastała wymiana z Mohylewem, który stał się jakby pośrednikiem miedzy Lublinem i Moskwą. Przychodziły stamtąd futra najwyższej jakości, jak sobole, kuny, lisy, gronostaje, a także skóry zwierząt domowych. Kupcy mohylewscy nabywali w Lublinie przede wszystkim żelazo, kierując je dalej do Moskwy i to nawet w latach wojen, kiedy obowiązywał zakaz wywozu żelaza. do kraju nieprzyjacielskiego. Interesy gospodarcze okazywały się i w tym przy­padku silniejsze niż ryzyko wojenne.

Handlowy Lublin u progu XVII w.
Aż do końca XVI wieku handel Lublina z północnymi ziemiami litewskimi i moskiewskimi stanowił dominantę stosun­ków handlowych miasta. Nawet wojny polsko-moskiewskie pierwszych dziesię­cioleci XVII wieku, które bezpośrednio dotknęły wszystkie miasta położone przy drogach do Moskwy, nie były w stanie całkowicie przerwać wymiany handlo­wej na tych szlakach. Kiedy w 1618 roku dokonywano rewizji mostów i grobli w Ostrowie Lubelskim, podkreślono także potrzebę reperacji wielkiego gościńca wiodącego z Lublina do Wilna. „Bo wielki kupiec — czytamy w dokumencie rewizji — z ciężkimi towary tedy często przechodzi: idą moskiewskie i litewskie towary, a zaś z Lublina do Litwy idą żelaza, ołowy, wina z Węgier". Ostrów leży właśnie przy drodze, którą z Wilna i Brześcia jeździło się wtedy do Lublina przez Łomazy, Rossosz, Parczew i Ostrów.


Literatura

Kazimierz M., Lublin na dawnych szlakach handlowych[w:] Lublin w dziejach i kulturze Polski

 

Opracowała Magdalena Ślifirz


 

 

PRZECZYTAJ ! - Wirtualna Biblioteka
Renesansowy zamek lubelski

PATRZ! - Ikonografia









POSŁUCHAJ! - Audycje radiowe
Plac Litewski
Aby odsłuchać dźwięki zainstaluj RealPlayer
POSŁUCHAJ! - Radio Pamięć
Posłuchaj Radia
Wymagany WinAmp

TNN.PL > Pamięć Miejsca  > Gospodarka > Handel w Lublinie

Handel w Lublinie XIV - XVI w., Jarmarki lubelskie w czasach Jagiellonów, Kupiectwo lubelskie, Handel w Lublinie XVII - XIX w., Place targowe w Lublinie,

Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione
1997 - ; Wszystkie prawa zastrzeżone; Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN, ul Grodzka 21, 20-112 Lublin

powered by prot hosting serwery

Wspłpraca: